Zbyt częste infekcje

Mam poważny problem ze swoim psem. Często mi choruje pomimo wizyt u weterynarza. Albo ma zapalenie gardła, albo też gorączkę. Niestety za każdym razem dostaje pełno leków, antybiotyki, leki wzmacniające. Ubieram go w ubranko i dbam jak tylko mogę. Może Pan Doktor mógłby mi coś pomóc. Krystyna ze Złotowa

Zdarza się, że niektóre psy nie mają odporności. Na szczęście zdarza się to rzadziej jak u ludzi. Wynika to chociażby z faktu, że psy same syntetyzują witaminę C. Ludzie natomiast muszą ją nieustannie dostarczać z powodu braku syntezy przez organizm. Nie muszę nikogo przekonywać jak ważna w procesie odporności jest witamina C. Poza tym psy mają więcej ruchu na świeżym powietrzu i ponadto prowadzą mniej sterylne życie. Niestety również się "przeziębiają" , a wynika to moim zdaniem z kilku przyczyn. Przede wszystkim ze złego żywienia. To co niektóre psy jedzą jest dla mnie nieporozumieniem. Oczywiście winni w tym wypadku są właściciele, którzy często z braku wiedzy karmią swoje psy tak zwaną karmą marketową i nie tylko. Oczywiście zarówno skład jak i konserwanty, które się w niej znajdują demolują układ odpornościowy. Składa się na to "wątpliwa" jakość i brak niezbędnych składników pokarmowych. Konserwanty typu np. BHA (składnik paliwa lotniczego) zatoksyczniają organizm i eliminują z przewodu pokarmowego resztki pożytecznej mikroflory, która jest najważniejsza w wytwarzaniu dobrej odporności. 
Kolejną rzeczą są częste wizyty u weterynarza. Wiadomo, że jak pies jest chory to należy pójść z nim do lekarza, ale nie likwidując przyczyn choroby, a jedynie pakowanie w niego leków nie sprzyja dobrej odporności. Warto wziąć sobie pewną mądrą maksymę do serca, że brak leków nie jest przyczyną chorób. Antybiotyki niestety w wielu wypadkach niszczą odporność. Niestety po antybiotykoterapii często mamy do czynienia ze zmniejszeniem ilości mitochondriów, które są niezbędne do produkcji energii i całej masy różnych przemian w organizmie. Każdy z nas kto brał antybiotyk sam się o tym przekonał, jak się po nim czuł. Poza tym antybiotyki niszczą pożyteczną mikroflorę podobnie jak konserwanty w żywności. Leki sterydowe przez wielu lekarzy nazywane wzmacniające, bardzo często zresztą uważam nadużywane, totalnie deformują układ odpornościowy, co niestety niszczy zdrowie. Ogólnie rzecz ujmując dopóki my lekarze nie przestaniemy tylko leczyć i w dużej mierze nie zastąpimy leków chemicznych naturalną profilaktyką, to będzie przybywało zachorowań. Warto by było się nad tym zastanowić. Uważam, że bez odpowiedniej diety i suplementacji nie może być powrotu do zdrowia. 
Tak więc dobrze odżywiajmy naszych podopiecznych, kolonizujmy ich jelita jak największą ilością pożytecznych bakterii. Unikajmy nadmiaru leków, a zdrowie będzie wracało. W przypadkach dużego narażenia na infekcje bakteryjno- wirusowe warto podać raz w roku szczepionkę do nosową KC, która jest bardzo skuteczna. Nie mniej jednak najistotniejsza jest naturalna odporność, która ma swoje źródło w zdrowych, pełnych pożytecznych bakterii jelitach.